Polen unter alles

źródło: http://januszwojciechowski.pl
1. Jako poseł do Parlamentu Europejskiego, a więc współtwórca unijnego prawa, powinienem się w zasadzie cieszyć z szacunku, jakim w Polsce otoczone jest to prawo. Co tam szacunku – w Polsce prawo unijne jest święte i urzędnicy się do niego modlą.
2. Właśnie czytam odpowiedź, jakiej udzielił Wiceminister Rolnictwa Marian Zalewski (PSL) na pytanie jednej z organizacji społecznych, dotyczące legalności upraw GMO.

W tej odpowiedzi pan wiceminister złożył piękny hołd przepisom unijnego prawa.

– Nie budzi żadnych wątpliwości – pisze pan wiceminister, że w przypadku sprzeczności prawa wspólnotowego z prawem krajowym, pierwszeństwo przysługuje prawu wspólnotowemu.

Następnie dodaje spontanicznie: „….zasada ta odnosi się także do postanowień Konstytucji, co oznacza, że w razie gdyby w konkretnej sprawie przepisy Konstytucji pozostawały w sprzeczności z prawem wspólnotowym (np. Traktatami) przepisów Konstytucji nie powinno się stosować…”

3. Czyż nie piękny manifest wiernopoddańczy, czyż nie wspaniały akt wiary polskiego urzędnika w moc unijnego prawa? Co mu tam Konstytucja, przyjęta w referendum przez cały Naród!

Traktat ważniejszy od Konstytucji, Unia ważniejsza od Polski, Bruksela ważniejsza od Warszawy, służalczość ważniejsza od godności narodowej, głupota ważniejsza od rozumu!

4. Niemiecki Trybunał Konstytucyjny powiedział jasno – prawo unijne obowiązuje w Niemczech o tyle, o ile zgodne jest z niemiecka konstytucją, ale nie dość tego – o ile zgodzi się na nie Bundestag!

Jeśli jakieś rozporządzenie unijne będzie Niemcom nie w smak, to Bundestag je odrzuci i po sprawie. Niemieckie prawo ponad wszystko.

Deutschland, Deutschland ueber alles!

5. A u nas? A u nas Polska poniżej wszystkiego.

Polen unter alles

PS. Niemcy zakazali u siebie upraw GMO i unijne prawo maja w nosie.
W Polsce upraw GMO nie można zakazać. Prawo unijne na taki zakaz nie pozwala.
Polska i Niemcy są członkami Unii Europejskiej. Równoprawnymi.

źródło: http://januszwojciechowski.pl