Poznali GMO, więc ich nie chcą

źródło: http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=9291      

Serwis naukowy Cordis (cordis.europa.eu) pisze, że w całej Europie nasila się publiczna debata na temat organizmów modyfikowanych genetycznie (GMO) i sprzeciw wobec stosowania tej technologii w rolnictwie. Niedawno mocny głos w tej sprawie rozległ się na Półwyspie Iberyjskim.

W Hiszpanii, która uprawia najwięcej GMO w Europie (75 tys. hektarów), ponad trzystu naukowców i organizacji zajmujących się zrównoważonym rozwojem podpisało petycję do tamtejszego rządu, w której domagają się zakazu stosowania tego rodzaju upraw. Badacze, m.in. z Narodowej Rady ds. Badań (CSIC), zwracają uwagę na zagrożenia związane z wprowadzaniem GMO na pola i talerze. Jeden z naukowców powiedział na łamach „El Mundo”, że godnym pożałowania jest fakt, że jego kraj, bardzo bogaty przyrodniczo, jest liderem technologii, która zagraża różnorodności biologicznej Europy.

Hiszpańska petycja została nagłośniona dosłownie kilka dni po tym, jak we Francji zakazano upraw kukurydzy MON 810, genetycznie modyfikowanej odmiany opracowanej przez koncern Monsanto. Choć jest ona dopuszczona na terenie Unii, Francja skorzystała z prawa do ochrony zdrowia swoich obywateli – istnieją poważne podejrzenia, że wspomniana kukurydza ma silnie negatywny wpływ na zdrowie zwierząt i ludzi (a także na to, że krzyżuje się z odmianami niezmodyfikowanymi. Zgodnie z przepisami, Komisja Europejska ma dwa miesiące na decyzję, czy uznać „nowe wyniki badań naukowych”, na które powołali się Francuzi – tylko one bowiem pozwalają krajom członkowskim zakazywać już zarejestrowanych GMO. Jeśli ich nie uzna, podejmie próbę obalenia zakazu. Wcześniej na tzw. zasadę przezorności próbowały powoływać się Austria, Niemcy i Polska, jednak KE ignorowała ich głosy.

W październiku portugalski minister środowiska, Francisco Nunes Correia zwrócił uwagę, że należy poważnie zastanowić się nad sytuacją, kiedy kraje członkowskie mają bardzo określone zdanie w sprawie GMO, a Komisja Europejska narzuca im swoją wolę. Miejmy nadzieję, że podczas debaty komisarzy w sprawie GMO, która odbędzie się w lutym, zostaną wyciągnięte wnioski z tego rodzaju głosów, coraz bardziej licznych.

źródło: http://www.obywatel.org.pl/index.php?name=News&file=article&sid=9291