Wyraźne NIE dla GMO od polskiego społeczeństwa

Komentarz do artykułu z GW [http://serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2898559.html

‘Jako Prezes ICPPC potwierdzam swój udział w konferencji zorganizowanej przez Urząd Wojewódzki w Poznaniu w styczniu tego roku o której wspominał w artykule ‘Europa boi się genów’ Prof. Twardowski.’ mówi Sir Julian Rose. Zostaliśmy zaproszeni razem z Jadwigą Łopata do wygłoszenia wykładu nt. stref wolnych od GMO w Polsce i w innych krajach. W programie konferencji było pięć prezentacji/wykładów zrobionych przez naukowców, którzy byli za wprowadzaniem GMO i tylko nasza prezentacja wyraźnie wskazywała (bazując na faktach z niezależnych źródeł) na zagrożenia GMO dla lokalnej ekonomii, rolnictwa, bioróżnorodności i zdrowia konsumentów. Zabrakło naukowców, którzy wypowiedzieli by się przeciw GMO nie dlatego, że ich w Polsce nie ma, lecz dlatego, że ich nie zaproszono na tę konferencję.

ICPPC od czerwca 2004 prowadzi kampanię „Stop dla GMO w Polsce – strefy wolne od GMO’. Podczas konferencji w różnych częściach Polski, w których brali udział przedstawiciele lokalnych władz, radni, politycy, rolnicy, naukowcy i konsumenci dzieliliśmy się z uczestnikami wiadomościami na temat zagrożeń GMO oraz proponowaliśmy tworzenie stref wolnych od GMO jako podstawowego kroku zapewniającego ochronę lokalnego rolnictwa i lokalnej ekonomii. Idea zyskała poparcie wśród lokalnych władz, organizacji, radnych, rolników i zwykłych obywateli. W akcjach organizowanych przez ICPPC dla poparcia stref wolnych od GMO wzięło udział tysiące internautów, którzy wysyłali listy do lokalnych władz i rządu domagając się Polski wolnej od GMO. W wyniku tych oddolnych inicjatyw 13 spośród 16 wojewódzkich sejmików podpisało uchwały/stanowiska/ rezolucje deklarując gotowość tworzenia stref wolnych od GMO na terenach za które są odpowiedzialni. To radni z sejmików, powiatów i gmin podejmowali te decyzje reprezentując lokalne społeczności. 13 województw, które chcą być strefami wolnymi od GMO zamieszkuje około 90% polskiego społeczeństwa i jest wyraźnym sygnałem dla polskiego rządu, UE i Światowej Organizacji Handlu, że Polacy nie chcą GMO. Podobnie jak inni Europejczycy Polacy nie chcą być królikami doświadczalnymi wielkich, ponadnarodowych korporacji i ponosić ekonomiczne, zdrowotne i środowiskowe koszty wymykającego się z pod kontroli eksperymentu GMO.

Nasze województwa dołączyły do ponad 160 już istniejących w UE dużych (typu województwa) i ponad 4000 mniejszych regionów (jak powiaty, gminy), które chcą być wolne od GMO. Jest to oddolny społeczny ruch całego społeczeństwa a nie tylko ‘zielonych’ jak to usiłuje przekonać autor artykułu. W całej Europie coraz więcej obszarów deklaruje się jako strefy wolne od GMO. Np. Cała Grecja, 80% Włoch, 90% Austrii to strefy wolne od GMO.

Jadwiga Łopata, Julian Rose,
wrzesień 2005

>>> wersja *.doc komentarza