Wspólnie w obronie polskiej żywności

http://jaroslawkaczynski.salon24.pl/334256,domagam-sie-zawetowania-ustawy-o-gmo

Rolnicy, naukowcy, lekarze, artyści, przedstawiciele organizacji społecznych tłumnie przyjadą do Sejmu aby bronić Polski Wolnej od GMO. Wezmą oni udział posiedzeniu sejmowych komisji (Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa), które odbędzie się 21 kwietnia 2017 (piątek), godz. 10:00 bowiem procedowana będzie ustawa, która otwiera Polskę na uprawy GMO.

..To będzie już drugie czytanie propozycji ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw więc trzeba dużo głosów w obronie Polski Wolnej od GMO. Dlatego jedziemy do Warszawy z całej Polski aby przypomnieć politykom, że ZDECYDOWANIE NIE CHCEMY GMO…– mówi Jolanta Dal, rolniczka i radna z podkarpackiego.

Przypominamy politykom PiS ich przyrzeczenia dane przed wyborami, jak np. to: „…W słowach polityków koalicji (chodzi o PO i PSL) słyszę nierzadko, że są przeciw GMO, niestety w czynach niebezpiecznie otwierają Polskę na to zagrożenie. Jest to postawa pełna politycznej hipokryzji, wskazująca, że obecna koalicja i rząd bardziej dbają o interesy wielkich koncernów, niż o zdrowie i bezpieczeństwo Polaków. (?) Jednocześnie składam publiczne przyrzeczenie i zobowiązanie: jeśli Prawo i Sprawiedliwość wygra najbliższe wybory i stworzy większość parlamentarną, całkowity zakaz upraw roślin GMO w Polsce wprowadzimy niezwłocznie! Wprowadzimy taki zakaz, bo bezpieczeństwo Polski i Polaków, bezpieczeństwo przyszłych pokoleń, jest dla nas najważniejsze…” – obiecywał poseł Jarosław Kaczyński

..Reprezentujemy co najmniej 70% Polaków, którzy od dawna mówią NIE DLA GMO. Proponowanie w ustawie zapisów o tworzeniu stref do upraw roślin GMO to hipokryzja i zaprzeczenie dla naukowego konsensusu, który mówi o braku możliwości koegzystencji upraw GMO i tradycyjnych– podkreśla Edyta Jaroszewska Nowak, rolniczka i aktywistka z Zachodniopomorskiego.

W 2010 podczas podobnego posiedzenia komisji Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa obecny Minister Środowiska, poseł Jan Szyszko mówił:
„Szanowni państwo, Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski widzi ogromną szansę w polskim rolnictwie, w tworzeniu i utrzymaniu miejsc pracy poprzez całkowity zakaz uwalniania genetycznie modyfikowanych organizmów w produkcji roślinnej i zwierzęcej. To jest wielka szansa dla polskiego rolnictwa, dla polskiej wsi i dla rozwoju terenów niezurbanizowanych. Jesteśmy za powrotem do tego, aby całkowicie zabronić używania genetycznie modyfikowanych organizmów do czasu, aż nauka w 100% potwierdzi nam, że tego rodzaju działalność jest bezpieczna i dla człowieka, i dla środowiska. „
..Co jest powodem diametralnej zmiany w stanowisku posła Jana Szyszki, który w przeszłości (w czasie gdy PiS był w opozycji) był pierwszym obrońcą Polski przed inwazją GMO, a obecnie proponuje projekt umożliwiający prowadzenie w Polsce upraw GMO? Komu zależy na uzależnieniu Polski od korporacji?…– pytania w imieniu członków Stowarzyszenia Polska Wolna od GMO zadaje Anna Szmelcer, przewodnicząca.

…Propozycje powyżej omawianej ustawy są BARDZO kontrowersyjnym zwrotem PiSu od jego dotychczasowego stanowiska. Odbieramy to jako wyraźny gest POPARCIA DLA KORPORACJI KOSZTEM ZDROWIA, NIEZALEŻNOŚCI I WOLNOŚCI POLAKÓW. Proponowane nowe przepisy o uprawach GMO nie są w stanie uchronić Polaków przed zagrożeniami ze strony GMO…– dodaje Jadwiga Łopata, właścicielka gospodarstwa edukacyjnego EKOCENTRUM ICPPC, laureatka ekologicznego Nobla.

… GMO nie są nam do niczego potrzebne…są niezwykle niebezpieczne bo …utrudniają rozmnażanie a konkretnie ruch plemników…Każdy kandydat na posła powinien reprezentować polskie interesy a nie interesy koncernów przemysłowych… – podkreśla Prof Stanisław Wiąckowski, autor dziesiątków publikacji i artykułów nt. GMO
(całe nagranie z prof. Wiąckowskim
https://www.dropbox.com/s/5691e05589evp3w/prof%20Wiackowski%20o%20GMO.mp3?dl=0 )
Przypominamy, że w projekcie ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw są m. in. zapisy:
Art. 49a. 1. Ustanawia się terytorium Rzeczypospolitej Polskiej strefą wolną od GMO, z zastrzeżeniem (!!!) ust. 2.
2. Uprawę GMO prowadzi się (!) wyłącznie w strefie wskazanej do jej prowadzenia na określonym obszarze położonym na terenie gminy, zwanej dalej „strefą wskazaną do prowadzenia upraw GMO”…
Wspomniany projekt przeczy obietnicom PiSu, który – w osobie Pana Ministra, profesora Jana Szyszki (organ odpowiedzialny za opracowanie projektu – Ministerstwo Środowiska) – niejednokrotnie deklarował wprowadzenie bezwarunkowego zakazu upraw GMO.

Oficjalna informacja na stronie sejmowej o tym posiedzeniu
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PlanPosKom.xsp?view=2&komisja=RRW
Link do wyżej wspomnianej propozycji ustawy:
http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1424

Z poważaniem,
Edyta Jaroszewska-Nowak (Ekoland i Solidarność RI o/ Zachodniopomorski), Anna Szmelcer (Stowarzyszenie Polska Wolna od GMO), Jadwiga Łopata, Sir Julian Rose i prof. Jacek Nowak (Międzynarodowa Koalicja dla Ochrony Polskiej Wsi-ICPPC), Dorota Staszewska (Koalicja Polska Wolna od GMO), Anna Bednarek (BestProeko), Lena Huppert (Fundacja QLT)
UWAGA KONTAKT:
Edyta Jaroszewska-Nowak: edytaj66@tlen.pl, tel.: 609645386
INFORMACJE DODATKOWE:
PRZYPOMINAMY FAKTY:
A. Już w latach 2004-2006 wszystkie Sejmiki Wojewódzkie zadeklarowały chęć tworzenia stref wolnych od GMO, podpisując odpowiednie, oficjalne dokumenty. Tym samym cała Polska ogłosiła się strefą wolną od GMO!
B. W Polsce podobnie jak w innych krajach Unii Europejskiej 70-80% konsumentów jest przeciw GMO!
C. JUŻ OD DAWNA WIADOMO, ŻE NIE JEST MOŻLIWA koegzystencja/współistnienie/sąsiadowanie upraw tradycyjnych i GMO.
D. Propozycja „Ustawy o zmianie ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych oraz niektórych innych ustaw z dnia 29 czerwca 2016 ” zawiera zapisy utrudniające prowadzenie upraw GMO, ale są one NIEWYSTARCZAJĄCE.
Np.:
1. „utworzenie strefy wskazanej do upraw GMO wymaga zgody Ministrów Rolnictwa i Środowiska po wcześniejszym zasięgnięciu opinii rady gminy” – to będzie tak samo łatwe do „załatwienia”, jak było/jest np. w przypadku sprzedaży ziemi.
2. „pisemne oświadczenie posiadaczy gruntów położonych w odległości 3 km od gruntu, gdzie ma być prowadzona uprawa, że nie sprzeciwiają się temu” – to można załatwić za drobną korzyść lub szantaż . W DODATKU DUŻE GOSPODARSTWA W WIELU PRZYPADKACH NIE BĘDĄ POTRZEBOWAŁY ZGODY SĄSIADÓW, BO UPRAWY BĘDĄ WEWNĄTRZ ICH AREAŁU.
7 grudnia 2012 w liście do premiera Donalda Tuska prof. Jan Szyszko pisał: „Żadne pieniądze nie są w stanie naprawić szkód, jakie na polskiej wsi spowoduje wprowadzenie GMO.”
Projekt powyższej ustawy jest niezgodny z Ramowym Stanowiskiem Rządu RP, które mówi, że Polska ma być krajem wolnym od GMO. Narusza Konstytucję RP, ponieważ zezwala na niszczenie środowiska, na narażanie na szwank zdrowia Obywateli RP oraz narusza zasadę własności rolnej.
W dodatku dzieje się to wszystko w czasie, kiedy Komisja Europejska zezwala krajom na wprowadzanie zakazów upraw GMO!
W 2015 roku wprowadzono bardzo ważną poprawkę do prawa dotyczącego inżynierii genetycznej, zmieniającą dyrektywę 2001/18/WE. Na mocy tej nowej dyrektywy 2015/412/EU państwa członkowskie UE otrzymały prawo wprowadzenia całkowitego (!!!) zakazu upraw GMO na swoim terytorium.
Z uwagi na mocne stanowisko PiS (w przeszłości), który opowiadał się przeciwko GMO, partia zyskała silne poparcie społeczeństwa, które było zawsze podejrzliwe wobec genetycznie modyfikowanych roślin i wprowadzania ich do łańcucha pokarmowego.
Przypisy
wpolityce.pl/polityka/146118-jan-szyszko-do-premiera-zadne-pieniadze-nie-sa-w-stanie-naprawic-szkod-jakie-na-polskiej-wsi-spowoduje-wprowadzenie-gmo