Celtycki bunt przeciw żywności GMO

Rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej sprzeciwiają się istnieniu plantacji z genetycznie modyfikowanymi zbożami na ich terenie.

Ministrowie Wielkiej Brytanii doświadczają niespotykanego dotąd sprzeciwu wobec nowej kampanii promowania upraw roślin GM ze strony Irlandii, Irlandii Północnej Szkocji i Walii.

Pomimo wyraźnych wysiłków ze strony rządu Tony Blaira w Wielkiej Brytanii nie doszło do rozpowszechnienia upraw opartych na biotechnologii. Oficjalne testy wykazały, że hodowla genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO) zagraża środowisku naturalnemu i dzikiej przyrodzie. Sprzeciw publiczny spotyka się mimo to z ignorancją brytyjskich ministrów, którzy od lat w parlamencie europejskim głosują za pozwoleniem sprzedaży modyfikowanej żywności w Europie.

W ubiegłym tygodniu Minister Nauki Ian Pearson powiedział „większość brytyjskiego społeczeństwa opowie się za GMO kiedy tylko dowie się o płynących stąd korzyściach”. Wcześniej Minister Środowiska Phil Woolas zapowiedział, że przeciwnicy modyfikowanych upraw mają teraz rok czasu na dostarczenie niezbitych dowodów o ich szkodliwości. Wypowiedź ta stoi w rażącej sprzeczności z zasadą zapobiegania negatywnym skutkom środowiskowym, którą ma rzekomo kierować się brytyjski rząd.

Ten nowy kierunek rządu w Londynie spotyka się z bezkompromisowym sprzeciwem pozostałych władz wchodzących w skład Zjednoczonego Królestwa. W Walii tamtejsi ministrowie uchwalili w ubiegłym tygodniu całkowicie restrykcyjne podejście do upraw GMO, zgodne z panującą opinią społeczeństwa. Irlandia Północna sygnalizuje, że połączy siły z Irlandią, tak aby całą wyspę zachować wolną od genetycznie modyfikowanych upraw. „Jeśli wstąpimy na ścieżkę upraw GMO, nie będzie już odwrotu. Musimy trzymać się od tego z daleka”- zapowiedział na konferencji prasowej minister rolnictwa Irlandii Północnej, Michelle Gildernew.

Największy głos sprzeciwu dociera ze Szkocji, która planuje zjednoczyć siły z Walią i Irlandią Północną i wspólnie uderzyć w stronę Londynu. Michael Russell, szkocki minister środowiska, krytykuje stanowisko poparcia Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej wobec modyfikowanych upraw i żywności. „Trzy rządy Zjednoczonego Królestwa mają diametralnie inną opinię od rządu w Londynie. Brytyjscy reprezentanci w Brukseli powinni wypowiadać się w imieniu całego kraju, a nie tylko jednej jego części”. Russell zapowiada wypracowanie odpowiednich struktur i wspólnego stanowiska w Brukseli przez rządy Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.

To oznaczałoby, że brytyjskie „tak” w przyszłym głosowaniu wobec GMO w Unii Europejskiej może przerodzić się w zmianę stanowiska i wstrzymanie się od głosu w tej sprawie.

„Może to mieć ogromny wpływ na nastroje w Europie. Wielka Brytania jest znana ze swojego systematycznego poparcia dla wprowadzenia biotechnologicznego rolnictwa”- komentują brytyjscy ekolodzy.

Na podstawie tekstu z The Independent z 28 września, 2008 „Celtycki bunt przeciwko żywności modyfikowanej genetycznie”

źródło:http://www.independent.co.uk/environment/green-living/celtic-revolt-against-westminster-over-gm-crops-944768.html