Zakaz sprzedaży miodu z GMO, ale brak ochrony/rekompensaty dla pszczelarzy.
Ekspansja GMO…wieÅ› bez pszczół
(…) ekspansja kukurydzy genetycznie modyfikowanej doprowadzi do wizerunku wsi bez pszczół. Co spowoduje problemy w zapylaniu owoców i innych roÅ›lin. Wydaje siÄ™, że rzÄ…d bezwstydnie popiera miÄ™dzynarodowych producentów materiaÅ‚u siewnego, lecz nie dba o lokalnych pszczelarzy, rolników i konsumentów, i poÅ›wiÄ™ca Å›rodowiska naturalne…- mówi Bablok
Uprawy kukurydzy GM w południowych Niemczech spowodowały zakaz wprowadzania miodu na rynek. Jest to pierwszy nagłośniony przypadek tego typu ale jeżeli uprawy GM będą się rozprzestrzeniać, podobne sytuacje będą mieć miejsce w całej Europie w tym w Polsce.
Sąd administracyjny w Augsburgu wydał postanowienie, że miód zawierający pyłek kwiatowy z genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy MON 810 nie może być wprowadzony na rynek. Zgodnie z wyrokiem, uprawy roślin GM są ograniczeniem podstawowych praw pszczelarza Babloka, który był stroną w tym procesie. Nawet najmniejsze ślady pyłków spowodują zakaz sprzedaży miodu ponieważ kukurydza GM nie została dopuszczona do upraw na cele spożywcze.
Trybunał orzekł również, że pszczelarz nie może powoływać się na ochronę mimo, że kukurydza MON 810 jest dopuszczona do upraw w całej Unii Europejskiej. Pszczelarz Bablok próbował dowieść, że to rolnik uprawiający kukurydzę powinien zapobiegać rozprzestrzenianiu się pyłku z kukurydzy poprzez wdrożenie odpowiednich działań, takich jak usuwanie pyłku lub zbiory przed kwitnieniem.
Tak wiÄ™c chociaż pszczelarz – amator hoduje swoje pszczoÅ‚y od lat w jednym miejscu i nie posiada odpowiednich Å›rodków do transportu pszczół, teraz sÄ…d oczekuje od niego, aby przenosiÅ‚ swoje kolonie pszczół w inne lokalizacje podczas kwitnienia genetycznie zmodyfikowanej kukurydzy, aby pszczoÅ‚y nie mogÅ‚y zbierać z niej pyÅ‚ków.
Jednakże, sąd wskazał również, że pszczelarz może starać się o wyrównanie strat ale na drodze powództwa cywilnego oskarżając rolnika uprawiającego kukurydzę.
“Ta decyzja pokazuje, jak bardzo inżynieria genetyczna ingeruje w pszczelarstwo. Prawo nie może stanowić tak, że pszczelarze i rolnicy muszÄ… pÅ‚acić za sprawy, za które odpowiedzialne jest Monsanto “ mówi Thomas Radetzki, przedstawiciel, sieci wspierajÄ…cej pszczelarza.
Ale dla pszczelarza Babloka problemy finansowe to nie wszystko: “JeÅ›li ustawodawca nie wdroży dziaÅ‚aÅ„ majÄ…cych na celu ochronÄ™ pszczelarstwa w przyszÅ‚oÅ›ci, to ekspansja kukurydzy genetycznie modyfikowanej doprowadzi do wizerunku wsi bez pszczół. Co spowoduje problemy w zapylaniu owoców i innych roÅ›lin, prowadzÄ…c do zubożenie różnorodnoÅ›ci nieużytków. Wydaje siÄ™, że rzÄ…d bezwstydnie popiera miÄ™dzynarodowych producentów materiaÅ‚u siewnego, lecz nie dba o lokalnych pszczelarzy, rolników i konsumentów, i poÅ›wiÄ™ca Å›rodowiska naturalne. Jednakże nasza walka trwa, również w sÄ…dach, po to by egzekwowano nasze prawa.”
Źródło: http://mellifera.weitblick.de/gen/gen.news/para.gen.news.16/index.html




